Znicz Kłobuck ze względu na problemy organizacyjne musi zacząć rywalizację od B klasy. Z nowym prezesem u sterów (Mateusz Adamus) drużyna ma jednak ambicję, aby sportowo i organizacyjnie stale podnosić swój poziom.
Znicz Kłobuck zacznie od B klasy
Panie Prezesie, w jakim miejscu sportowo i organizacyjnie jest obecnie Znicz Kłobuck?
Obecnie drużyna seniorów gra w B klasie i na tym poziomie funkcjonujemy w tym sezonie. Równolegle mocno rozwijamy szkolenie młodzieży. Mamy sześć grup młodzieżowych i to jest dla nas bardzo ważny fundament. Organizacyjnie skupiamy się na poprawie wizerunku klubu i na tym, żeby był on coraz lepiej postrzegany w regionie. Chcemy budować stabilne podstawy i konsekwentnie rozwijać szkolenie młodych zawodników.
Po przejęciu funkcji prezesa jakie były Pana pierwsze decyzje w związku z działalnością klubu?
Trudno wskazać jedną, najważniejszą decyzję, ale jedną z pierwszych było stworzenie Znicz Partner Club. Współpraca ze sponsorami i lokalnym biznesem to podstawa w prowadzeniu klubu na odpowiednim poziomie. Drugą ważną sprawą była reorganizacja grup młodzieżowych – nowy podział oraz uporządkowanie kwestii trenerskich i organizacyjnych. Chcieliśmy, żeby wszystko było bardziej przejrzyste i poukładane.
Wielu zawodników Zalchem Znicz Kłobuck po wycofaniu z ligi znalazło obecnie zatrudnienie w czołowych klubach IV ligi, a Jakub Kosin związał się nawet z III-ligową Skrą. Jakie uczucia towarzyszą Prezesowi w związku z tym?
Na pewno bardzo cieszy fakt, że zawodnicy Zalchem Znicz Kłobuck trafili do klubów IV ligi i wyżej. To pokazuje, że w klubie została wykonana dobra praca – zarówno przez sztab, jak i przez samych zawodników. Transfer Jakuba Kosina do Skry Częstochowa to dla nas dodatkowy powód do dumy. To sygnał, że potrafimy rozwijać zawodników na poziomie, który jest zauważany przez mocniejsze kluby.
Myślą o przyszłości
Rywalizację rozpoczynacie od B klasy. Ma Prezes jakieś plany na kolejne lata? Jak szybko chcecie wrócić do rywalizacji w wyższych ligach?
Chcemy skorzystać z możliwości gry w lidze okręgowej od przyszłego sezonu i spokojnie budować zespół na tym poziomie. Oczywiście w okręgówce będą potrzebne wzmocnienia z zewnątrz, ale wszystko chcemy robić z głową. Na dziś skupiamy się na solidnym budowaniu drużyny. Myśli o V lidze gdzieś w tle są, ale nie będziemy robić nic na siłę. Najważniejsze są stabilność i rozwój krok po kroku.
Na ławce trenerskiej został doświadczony Adrian Pluta. Budowanie drużyny od trenera wydaje się być dobrą strategią. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Jestem bardzo zadowolony z pracy trenera Adriana Pluty. To szkoleniowiec z dużym doświadczeniem i solidnym warsztatem. Dużo rozmawiam z zawodnikami i wiem, że oni również bardzo dobrze oceniają tę współpracę. W momencie, kiedy trener wyraził zgodę na prowadzenie zespołu w B klasie, wiedziałem, że to będzie dobra decyzja. Budowanie drużyny wokół trenera to dla mnie właściwy kierunek.
Klub biznesu, który działa przy klubie, zrzesza coraz więcej firm z regionu. To pomysł na większe finansowanie i dywersyfikację?
Zdecydowanie tak. To dla mnie bardzo ważny element funkcjonowania klubu. Wsparcie lokalnych firm daje nam większą stabilność i realne możliwości rozwoju, zwłaszcza w kontekście drużyn młodzieżowych. Coraz większe zainteresowanie współpracą bardzo mnie motywuje i daje energię do dalszej pracy nad rozwojem klubu.
Na kim opierać się będzie teraz skład Znicza?
Stawiamy przede wszystkim na zawodników, którzy już są w klubie. Nie planujemy wzmocnień w zimowym okienku transferowym. Jeśli natomiast chodzi o grę w lidze okręgowej, wtedy będziemy rozglądać się za odpowiednimi wzmocnieniami, które realnie podniosą poziom zespołu.

