IV liga śląska wznawia rozgrywki. Zapraszam na #SubiektywnaZapowiedz 20. kolejki spotkań.
Moich tekstów nie pisze AI 💻
Akademia Raków 🆚 Lgks’1938 Podlesianka Katowice
Jeżeli ktoś interesuje się IV ligą, to z całą pewnością zerkać będzie na boczne boisko przy ul. Limanowskiego w Częstochowie. Lider tabeli – Podlesianka Katowice – zmierzy się bowiem z drugą drużyną w tabeli – Rakowem Częstochowa II.
Faworyt? Zaryzykuję stwierdzenie, że po słabszym początku rozgrywek Podlesianki (przegrana z Victorią Częstochowa 2:1, w 2. kolejce pauzowała) Raków Częstochowa II ma duże szanse na zgarnięcie 3 punktów meczowych.
Czerwono-niebiescy w 1. kolejce rundy wiosennej pauzowali, a tydzień temu pokonali Turzę Śląską 1:0.
IV liga śląska – najciekawsze mecze
ROW 1964 Rybnik 🆚 Piast Gliwice II
Rozpędzony ROW Rybnik, który świetnie zaczął tegoroczną rundę – dwa zwycięstwa – na pewno marzy o dopisaniu do swojego dorobku kolejnych trzech punktów. Rybniczanie, którzy w minionej rundzie długo przewodzili tabeli IV ligi, na koniec złapali lekką zadyszkę i oddali pole swoim rywalom.
Zmiana trenera i zimowe transfery zdają się dobrze wpływać na formę ROW-u. Ewentualna wygrana, przy korzystnym wyniku Rakowa z Podlesianką, może zapewnić im awans na 1. miejsce.
Victoria Częstochowa 🆚 KS Spójnia Landek
Z 43 punktami w tabeli, cichutko za plecami trójki liderów z Częstochowy, Rybnika i Katowic, skrada się ekipa Spójni Landek. Co prawda swój mecz w 18. kolejce Spójnia przegrała rzutem na taśmę w Rybniku 2:1, to wciąż, przy dobrym układzie meczów i wyników, ma szansę zamieszać w tym kotle.
Aby móc liczyć się dalej w stawce, muszą oni wywieźć z meczu z Victorią Częstochowa 3 punkty. Victoria, która w pierwszym meczu tej rundy pokonała u siebie lidera z Katowic, tydzień później przegrała z Polonią Łaziska Górne 3:2, choć w pewnym momencie biało-zieloni prowadzili już 2:1.
Spójnia ma szansę na zwycięstwo, bo, jak widać, Victoria cały czas mierzy się z problemami z minionej rundy – dużą liczbą straconych bramek. Z drugiej strony gracze Adriana Pasieki, którzy grają u siebie, w dodatku na bocznym boisku (główna murawa nie jest jeszcze oddana do użytku), są w stanie sprawić kolejną niespodziankę.

