Piotr, masz zaledwie 21 lat, jesteś jeszcze młodym zawodnikiem, spędziłeś większość swojej kariery w Zniczu Kłobuck. Na początek, powiedz, proszę, coś więcej o swojej drodze, która zaprowadziła Cię do tego miejsca, w którym teraz jesteś?
Witam serdecznie, przygodę z piłką zaczęłam w Zniczu Kłobuck, po kilku miesiącach postanowiłem sprawdzić się na bramce i nie ukrywam, bardzo spodobała mi się ta odpowiedzialność, którą nosi każdy bramkarz. Dostałem propozycję przeniesienia się do Rakowa Częstochowa, gdzie nauczyłem się podstaw. W Rakowie grałem praktycznie na każdym poziomie młodzieżowym, dzięki czemu moja pewność siebie wzrosła
Idąc do liceum, postanowiłem wrócić do Znicza Kłobuck, ponieważ zależało mi jak najszybciej na grze w seniorskiej piłce. Początki w Zniczu nie były łatwe, ponieważ przez rok tylko trenowałem z drużyną seniorską, ale z pewnością umiejętności, które dziś posiadam zawdzięczam Zniczowi jak i kolegom z drużyny, z którymi miałem wtedy przyjemność trenować. Czas pozwolił mi później zadebiutować, a następnie stać się pierwszym bramkarzem aż do teraz.
Rundę jesienną spędziłeś w Zniczu Kłobuck. Klub wycofał się z rozgrywek. Pracowałeś między innymi z trenerem Adrianem Plutą, jako beniaminek ligi nie odstawaliście od czołówki tabeli. Czujesz pewien niedosyt, że nie było Wam dane dokończyć tego sezonu?
Oczywiście niedosyt jest, ponieważ byliśmy drużyną, która nie boi się wyzwań czy gry w piłkę. Brak możliwość dokończenia sezonu boli, ale nie mamy na to wpływu i trzeba się z tym pogodzić. Rozwiązanie drużyny otwiera nowe drzwi i pozwala przeżyć nową piłkarską przygodę. Praca z trenerem Adrianem i gra z tymi chłopakami to była czysta przyjemność i niesamowite wspomnienia.
Z przekazu medialnego wiemy już, że przenosisz się do Victorii Częstochowa. Miałeś na stole inne propozycje? Czego obiecujesz sobie po przenosinach do tej drużyny?
Zgadza się, moim następnym klubem na rundę wiosenną będzie Victoria Częstochowa. To klub, który był mną zainteresowany i cieszę się, że będę mógł tam grać. Miałem różne propozycje, ale dla mnie najważniejsze jest pogodzenie piłki nożnej z edukacją, tym samy moim wyborem jest Victoria, a co wydarzy się po sezonie, to czas pokaże. Mam nadzieję, że pomogę drużynie wspiąć się wyżej i zrobimy kawał dobrej roboty.
Jak w ogóle wygląda prowadzenie swojej kariery w realiach IV ligi? Sam zajmujesz się dogadywaniem transferów czy masz może kogoś do pomocy?
Prowadzenia kariery w 4 lidze nie należy do najłatwiejszych, wymaga wiele poświęceń i dużo czasu, który jest niezbędny. W moim przypadku dogadywanie transferów należy do mnie i nie czuję potrzeby mieć menadżera na tym poziomie.
Gdybyś w jednym zdaniu miał napisać, co, twoim zdaniem, było twoim największym, dotychczasowym sukcesem, to wskazałbyś na…?
Moim największym sukcesem dotychczas będzie ostatni awans do 4 ligi ze Zniczem Kłobuck, ponieważ wymagał bardzo dużo pracy trenera jak i drużyny. Gra w barażach dodała dużo emocji i finalnie niesamowity smak zwycięstwa.

